Wpisy z tagiem metal

niedziela, 06 Grudzień 2009

Emo jest to nie tylko określenie na subkulturę, grupę społeczną. Jest to także nazwa służąca do opisu jednego z podgatunków takiej muzyki, jak hardcore punk. Dopiero od roku 2000, nazwa Emo służy do określenia specyficznej subkultury  ( poglądów, sposobu ubierania się, emocjonalizm). Kultura Emo jest reakcją na przepełniony przemocą, agresją oraz gonitwą za pieniędzmi świat raperów wywodzących się ze Stanów Zjednoczonych. Ludzie Emo często przejawiają brak sensu życia, oznaki depresji, krytykę otaczającej nas rzeczywistości. Członkowie subkultury Emo to także osoby bardzo wrażliwe, a niekiedy po prostu przewrażliwione, które mają poczucie niezrozumienia przez współczesny świat. Emo ubiera się najczęściej w  obcisłe ubrania ( spodnie rurki) oraz nakłada na twarz dokładny makijaż ( ciemne obramowanie oczu) i wykazuje się dbaniem o fryzury. Właśnie te cechy mają być odpowiedzią na wulgarny, uliczny i brudny styl amerykańskich raperów, a raczej nawet gangsterów. Emo ludzie niestety należą do grupy osób, których wskaźnik samobójstw jest wysoki.

Metalowcy jest to określenie na dosyć rozpowszechnioną grupę społeczną, której historia sięga lat siedemdziesiątych poprzedniego stulecia. Grupa ta jest skupiona wokół takich gatunków muzycznych jak heavy metal  i jego rozmaite podgatunki. Subkultura metalowców została stworzona na terenie Wielkiej Brytanii, ale dzisiaj jest tak popularna, że można ją spotkać w dużej liczbie różnych krajów. Członkowie należący do tej grupy społecznej noszą przeważnie czarne bądź ciemne ubrania. Posiadają glany ( ciężkie buty), skórzane kurtki najczęściej z rozmaitymi naszywkami, mężczyźni mają długie włosy. Co ciekawe, w latach osiemdziesiątych metalowcy nosili białe adidasy, mieli dosyć wąskie spodnie jeansowe oraz jeansowe kamizelki. Metalowcy nie mają, tak jak na przykład hipisi, określonego światopoglądu,  postulatów, które wyznają czy wartości, którymi się kierują. Z całą pewnością, najważniejsze miejsce w ich subkulturze zajmuje muzyka, która niekiedy stają się także ich pasją i wielu metalowców zakłada zespoły metalowe.

wtorek, 03 Listopad 2009

To co łączy metalowców to muzyka. Słuchają oni głównie heavy metalu i hard rocka. Różnią się oni od innych subkultur tym, że prócz muzyki nie łączy ich wspólna idea. Metalowca można rozpoznać po czarnej koszulce z nazwą ulubionego zespołu, bojówkach lub innych, przeważnie czarnych spodniach, glanach, długich włosach i (w przypadku mężczyzn) zaroście. Między sobą dzielą się na wiele podgrup takich jak black metalowcy, power metalowcy czy thrash metalowcy, zależnie od gatunku metalu jaki słuchają. Wśród innych ludzi często są określani jako brudasy. Często można się też spotkać z przekonaniem do oddawania przez metalowców czci szatanowi. Spowodowane jest to uogólnieniem metalu do muzyki w której występuje szaleńcza gra na gitarze i perkusji połączona ze śpiewem gardłowym – growlem. Fani ciężkiego brzmienia często spotykają się na koncertach na których tańczą tak zwany taniec pogo. Pogo polega na skokach i przepychaniu się w bardzo gęstym tłumie ludzi. Często towarzyszy temu unoszenie pojedynczych osób przez grupę ponad głowami na rękach.  Początek tej subkultury miał miejsce w latach 70. ubiegłego wieku. Natomiast w latach 80. XX wieku heavy metal dotarł do Polski.  Wtedy to koncerty rokowe urosły do miana wielkiego widowiska. Mimo, że metalowcy nie posiadają żadnej ideologii, to większość tworzonych lub słuchanych przez nich piosenek opowiada o szatanie i złu. Subkultura ta często jest mylne przez innych nazywana satanizmem. Metalowcy po przez swoje przekonania chcą odciąć się od otaczającej ich rzeczywistości i innych grup społecznych. Każdy chyba zna ubiór prawdziwego metalowca. Składa się na niego czarna skórzana kurtka, pasy z ćwiekami, obcisłe skórzane spodnie oraz koszulki przedstawiające czaski lub inne mroczne postacie. Natomiast, jeśli chodzi o fryzurę, to preferują oni długie włosy. W naszym kraju słuchacze muzyki heavy metalowej mają swoje coroczne spotkania na festiwalu „Metalomaniaków”. Odbywa się on w Katowicach. Wszelkiego rodzaju koncerty ulubionych zespołów są dla metalowców świętem, a nie okazją do bójek, czy rozrób.